Taki mały powrót do wiosny ;) Chciałam pokazać Wam poszewki na poduszki z materiałów, które kiedyś tutaj wrzuciłam. Na początek uszyłam kilka w granatach i szarościach - na tyle starczyło mi czasu :).
(kolekcja "Portobello" zaprojektowana przez Alice Kennedy dla Timeless Treasures)
Bardzo lubię tą kolekcję. Podoba mi się, że wzory można łączyć razem lub z materiałami w jednym kolorze. I o ile nie przepadam za musztardowym, tak w tym przypadku myślę, że będzie wyglądał rewelacyjnie :). A co najlepsze mam w składziku materiał w odcieniu idealnie pasującym do reszty :).
(kolekcja "Serenata" Samanthy Walker dla Riley Blake Designs)
Powiem Wam, że nigdy nie przepadałam za granatem, nie wiem dlaczego. Może też tak macie, że w niektórych kolorach (na sobie, lub w otoczeniu) czujecie się nie za dobrze? Ja tak mam :).
Ktoś kiedyś podzielił typy urody wg. pór roku :) (to tak w dużym uproszczeniu). Dwóch niezależnych stylistów ;) uznało, że jestem "wiosną". I faktycznie, kiedy zaczęłam zwracać uwagę na inne kolory niż beże, czy biele okazało się, że bardzo dobrze czuję się w limetkowym, koralowym, brzoskwiniowym - typowo wiosennych kolorach. Na pewno dostałabym migreny, gdybym miała nosić kolory "jesieni", czyli rude, butelkowe zielenie, brązy. Ugh :).
Ale wracając do granatu, od pewnego czasu bardzo lubię granat w deokoracji wnętrz. Wygląda świetnie w połączeniu z białym (żadnej Amerylki tutaj nie odkryłam ;) ), ale co mi się szczególnie podoba, to jak ładnie podkreśla naturalny kolor drzewa.
I tak zbieram od jakiegoś czasu dodatki z granatem - zupełnie przypadkiem, po prostu wybieram się do ulubionego sklepu, złapię co mi wpadnie w ręce i w pewnym momencie zauważyłam, że już mam ich trochę :).
Takie tekstylia do kuchni kupiłam jakiś rok temu:
Miseczki, wprawdzie nie z granatem, ale odcienie niebieskiego. Jeśli dobrze pamiętam, to mam do nich pojemnik z przykrywką :)
To naczynie już tu kiedyś było przy okazji postu nt. lnu
Właściwie to mam dwa do kompletu, druga miseczka jest mniejsza, kwadratowa.
Piętrowa patera, której jeszcze nie pokazałam :D (nie miałam lepszej fotki, a paterę wypożyczyłam mamie na imieniny w ogrodzie, stąd to zdjęcie :)) )
Sernik robiłam z tego przepisu, polecam, bo jest przepyszny :)
Kwestia Smaku - Sernik idealny. Mój troszkę zmieniłam, dałam na spód herbatniki a górę posypałam prażonymi migdałami. Przypiekł się za bardzo, ale to wina piekarnika - serio - a raczej brak mozliwości ustawienia konkretnej temperatury, więc piękę na oko ;).
To tyle jeśli chodzi o granat. Widziałam już piękny materiał, marynistyczny, mam nadzieję, że nie wykupią i granaty jeszcze się tutaj na pewno pojawią :).
Wiosna była piękna. Przez chwilę :).
A dzisiaj przez to zimno mój dzień wygląda tak:
Powroty do przeszłości, czyli wygrzebałam stare magazyny, mam herbatę (miałam ;)) i wracam zaraz do czytania :).
Taki przydługi post jak na mnie :). I jeśli ktoś przetrwał do końca, to jest bohaterem :).
I właściwie najważniejsze zostawiłam na koniec. Wszytkim Mamom, Mamusiom, Mamuniom z okazji naszego Święta, z całego serduszka wszystkiego co najlepsze :)
(źródła niestety nie znam)
(żródło: Etsy)